Księga gości

Strona główna / Księga gości

Dodaj nowe ogłoszenie

 
 
 
 
 
 
 

Pola oznaczone jako * są wymagane.
Twój adres E-mail nie zostanie upubliczniony.
Ze względów bezpieczeństwa zapisaliśmy adres IP: 18.234.236.14.
Może się tak zdarzyć, że wpis będzie widoczny w Księdzie gości dopiero po tym jak go przejrzymy.
Zastrzegamy sobie prawo do redagowania, usuwania, lub nie publikowania wpisów.
253 wpisy.
Jarosław Sobaszek z Sosnowiec napisał/a 15 czerwca 2011:

18 kwietnia 2011 społeczność VI LO im. Janusza Korczaka w Sosnowcu upamiętniła aspiranta Policji Województwa Śląskiego Adama Nowaka zamordowanego przez NKWD w 1940 roku, w Twerze .

Krystyna z Eschweiler/ Niemcy napisał/a 9 czerwca 2011:
Pierwszy mąż mojej mamusi porucznik Edward Andrzejewski s. Wojciecha został zamordowany w Charkowie, Starobielsku, Katyniu- wg. różnych dokumentów. Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa poinformowała mnię, że jest akcja "dęby pamięci". Uprzejmie pytam, jak mogę się do tej akcji włączyć ? Od ok. 4 lat zbieram wszystkie dane dotyczące por. E. Andrzejewskiego. Uprzejmie praszę o każdą radę, pomoc. Przesyłam pozdrowienia.
Paulina Zarzyka, Joanna Piętas z Garbów napisał/a 8 czerwca 2011:

Dnia 18.04.11r. uczniowie Publicznego Gimnazjum im. Jana Pawła II zasadzili Dąb upamiętniający asp. Czesława Jędrejka, zamordowanego przez NKWD w 1940r w Twerze.

Iwona Kasprzyk z 46236 Bottrop napisał/a 4 czerwca 2011:

15 maja 2011 w Parku im. Ignacego Paderewskiego w Toronto polscy harcerze posadzili żywy Pomnik Pamięci mojemu dziadziusiowi, podporucznikowi rezerwy Tadeuszowi Juliuszowi Konarzewskiemu, który został zamordowany 9 kwietnia 1940 roku w Katyniu. Jako wnuczka brałam udział w tej wzniosłej i patriotycznej uroczystości. Dziękuje za tak wspaniałą inicjatywę i zaangażowanie w upamiętnianiu Tych Oficerow, którzy oddali swoje życie w imię: Bóg, Honor i Ojczyzna.

Teresa Bolek z Białe Błota napisał/a 18 maja 2011:

Mój Dziadek śp. przod. Stanisław Cygan (ur. w 1887 r.) więzień Miednoje. Zginął w 1940 w Miednoje. Dziękuję za pomnik. Pamietajmy o BOHATERACH.

Kaja z Siemianowice napisał/a 14 maja 2011:

Nie zapomnimy katyńskiego ludobójstwa! Wspaniała strona! Dziękuję!

Przemysław Czech z Zakopane/ Tarnów napisał/a 10 maja 2011:

Strona bardzo mi się podoba. Nie wolno zapominać o tym co się wydarzyło w Katyniu w tamtych latach!

Tomasz Chmielarski z Stopnica napisał/a 4 maja 2011:

Witam.
Społeczność Gimnazjum im. Kazimierza Wielkiego w Stopnicy chce uczcić pamięć Ofiar Zbrodni Katyńskiej przez włączenie się w akcję sadzenia Dębów Pamięci. Dlatego, też proszę o kontakt pod adresem  internetowym t.chmielarski@wp.pl krewnych następujących osób: Stefana Bronisława Noskowskiego, Jana Marcina Pytko, Wincentego Golby, Józefa Saneckiego. Tomasz Chmielarski, współorganizator.

Sylwia z Radziwiłłów napisał/a 30 kwietnia 2011:

Bardzo dobra strona, tylko potrzeba takich więcej, aby przekazać najmłodszemu pokoleniu co się stało 70 lat temu i jakie to ma skutki teraz. To obowiązek wobec ojczyzny znać jej krwawą przeszłość, by móc żyć w teraźniejszości. Sadzenie Dębów z pewnością nie pozwoli zapomnieć o wszystkich zamordowanych!

Magda Jastalska z Otwock napisał/a 10 kwietnia 2011:

Mój dziadek, śp. por.Zygmunt Kwiatkowski - więzień w Kozielsku,zamordowany w Katyniu. Dziękuję za pomnik i Dąb Pamięci posadzony w Karczewie. PAMIĘTAMY! CHWAŁA BOHATEROM!

Marta z Rokszyce napisał/a 9 kwietnia 2011:

Strona naprawdę bardzo dobra. Nigdy nie zapomnimy!

Izabela z Białystok napisał/a 8 kwietnia 2011:

Chwała i podziękowania wszystkim twórcom tego projektu. Prawda o Katyniu musi ujrzeć światło dzienne, musimy poznać pełna listę ofiar tej zbrodni. Poprzez symboliczne sadzenie dębów, pamięć o tym ludobójstwie będzie wieczna. Żywmy nadzieję, że strona rosyjska jak najszybciej udostępni wszystkie materiały o Katyniu.

Karolina z Warszawa/Łódź napisał/a 8 kwietnia 2011:

Dziękuję, że mogłam poznać tak dobrą stronę. Każdy kto jest Polakiem ma za zadanie pamiętać i przekazywać tą pamięć !!!

Wodzu z Kościerzyna napisał/a 8 kwietnia 2011:

Pamiętamy [*]

Agata z Katowice napisał/a 7 kwietnia 2011:

"Ludzi dobrych i złych wciąż przynosi wiatr Ludzi dobrych i złych wciąż zabiera mgła I tylko ty masz tą niezwykłą moc By zatrzymać ich, by dać wieczność im..." Chwała Bohaterom! Cześć Ich Pamięci!

Danka z Warszawa napisał/a 6 kwietnia 2011:

Bardzo dziękuję władzom Przasnysza za posadzenie Dębu mojemu Dziadkowi, Bolesławowi Paczewskiemu zamordowanemu wTwerze. Cześć wszystkim Bohaterom.

wiktoriaia z warszawa napisał/a 6 kwietnia 2011:
MAM CIE W PAMIĘCI
Janusz Deszczka z Warszawa napisał/a 6 kwietnia 2011:
Władysław Deszczka syn Antoniego i Julii z Paprockich urodził się 2 marca 1892 r. w Ostrożeniu, pow. Garwolin. Doktor geografii i kartograf. Wg artykułu St. Pietkiewicza (Przegląd Geograficzny) szkoły średnie ukończył w Warszawie. Według wniosku nominacyjnego na podporucznika ukończył Szkołę Mechaniczno Techniczną H. Wawelberga w Warszawie . W Warszawie również rozpoczął wyższe studia na Kursach Naukowych (późniejszej Wolnej Wszechnicy Polskiej). Absolwent Wydziału Filozoficznego Uniwersytetu Warszawskiego i Szkoły Podchorążych Taborów (SPTab). Pracownik naukowy UW, następnie Wojskowego Instytutu Kartografii, Członek Komisji PTPN (Poznańskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauk). Władysław Deszczka był jednym z najbardziej wybijających się geografów w przedwojennym Wojskowym Instytucie Kartograficznym. Znał biegle j. rosyjski, słabiej j. hiszpański i niemiecki. We wrześniu 1913r. wstąpił do wojska do armii rosyjskiej. W okresie od IX.1914 r. do V.1915r. służył w IV batalionie saperów syberyjskich w wojsku rosyjskim. Ukończył podchorążówkę Wojsk Taborów. Uczestniczył w I wojnie światowej i wojnie 1918?21. Hallerczyk. Po odzyskaniu niepodległości służył w Wojsku Polskim, z którego wystąpił w 1921r. jako podporucznik rezerwy. Od wczesnej młodości interesował się geografią i fotografią. Po zdaniu matury wspomniane zamiłowania geograficzne popchnęły go do podróży do Ameryki Południowej (Argentyny), gdzie podobno próbował szczęścia jako osadnik. 22 stycznia 1920 r. w kościele Zbawiciela w Warszawie zawarł związek małżeński z Emilią Sabiną Rozwadowską urodzoną i zamieszkałą w Warszawie przy ulicy Złotej. Od 1921 roku przeniósł się do Poznania. Zgłosił się na studia do prof. Pawłowskiego, którego był asystentem i rozpoczął pracę naukową na Uniwersytecie Poznańskim. Na stanowisku tym pozostał do roku 1929, pracując głównie w dziedzinie antropogeografii i odbywając szereg podróży naukowych, m. in. do Rumunii i Skandynawii. Dyplom doktorski uzyskał na podstawie pracy o rozmieszczeniu domów i osiedli w Polsce. Po uzyskaniu doktoratu w 1929r. przeniósł się na stałe do Warszawy, gdzie pracował w charakterze pracownika naukowego Wydziału Kartograficznego Wojskowego Instytutu Geograficznego, prowadząc prace dotyczące nomenklatury geograficznej. Rów?nocześnie brał czynny udział w pracach Polskiego Towarzystwa Geo?graficznego, pozostając przez szereg lat członkiem jego Zarządu. Przez pewien czas pracował również w Głównym Urzędzie Staty?stycznym. Aktywną działalność naukową przejawiał również poza swoim stałym miejscem pracy, biorąc aktywny udział w dyskusjach nad programami szkolnymi w Ministerstwie Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego. Był autorem wielu recenzji tych programów, pracował w Komisji Ministerstwa Spraw Wewnętrznych ustalając urzędową nomenklaturę miejscowości. Pracował również w Komitecie Wydawania Dzieł Wacława Nałkowskiego i jako wykładowca w Towarzystwie Rozwoju Ziem Wschodnich. Ponadto współpracował z Instytutem Bałtyckim i Komisją Geograficzną Polskiej Akademii Umiejętności oraz uczestniczył w pracach Towarzystwa Geograficznego. Powołany do armii czynnej we wrześniu 1939 r. i wzięty do niewoli, zginął w Katyniu.
Hanna Ignatowska Świtalska z Warszawa napisał/a 1 kwietnia 2011:

Dziękuję za wspaniałą inicjatywę upamiętnienia polskich oficerów, ofiar Zbrodni Katyńskiej. Dziekuję Szkole Podstawowej w Jeziorach za posadzenie Dębu Pamięci mojemu ojcu por. Stefanowi Ignatowskiemu, krajanowi Ziemi Grójeckiej. Oby te Dęby Pomniki posadzone w wielu krajach świata były przez wieki dowodem pamięci dla pomordowanych i przestrogą dla żyjących.

Adam Juźków z Warszawa napisał/a 31 marca 2011:

Mój św. p. ojciec Aleksander Juźków ur.1904r w Bolechowie (dzisiejsza Ukraina - d.woj.stanisławowskie) był więźniem Ostaszkowa (był funkcjonariuszem Policji Państwowej w Żyrardowie). Zamordowany w Twerze - spoczywa w Miednoje.